Czy opłaca się być tłumaczem przysięgłym?

Data publikacji: , zmodyfikowano: 2014/03/21



Tłumacz przysięgły- czy to jest opłacalne
Czy bycie tłumaczem przysięgłym się opłaca?

Przed skorzystaniem z usług biura tłumaczeń należy rozejrzeć się i sprawdzić obowiązujące cenniki. Czy ma to jednak sens w przypadku specyficznego rodzaju tłumaczeń, jakim są tłumaczenia przysięgłe, czyli uwierzytelnione?

Patrząc na stawki, które Ministerstwo Sprawiedliwości określiło jako obowiązujące, zawód tłumacza nie wydaje się zbyt dochodowy. Po pierwsze trzeba pamiętać o tym, że języki zostały rozdzielone na cztery grupy. W pierwszej grupie znajdują się j. angielski, niemiecki, francuski i rosyjski. W drugiej: inne języki europejskie i łacina. Trzecia grupa są to języki pozaeuropejskie zapisywane alfabetem łacińskim, a czwarta grupa – pozaeuropejskie, zapisywane alfabetem niełacińskim oraz ideogramami. Z tego podziału wynikają różnice w zarobkach, jakie osiąga tłumacz przysięgły angielskiego, a jakie tłumacz przysięgły norweskiego.

W zależności od grupy językowej, podstawowe stawki tłumaczeń pisemnych wahają się od 23 zł do 33,61 zł (za tłumaczenie strony rozliczeniowej, tj. 1125 znaków ze spacjami, na język polski) oraz 30,07 zł do 49,54 zł (stawka za stronę rozliczeniową z języka polskiego). Cennik za tłumaczenia ustne nie wygląda bardziej kusząco – za każdą godzinę, oczwyiście w zależności od grupy językowej, ceny za tłumaczenie ustne wynoszą od 39,09 zł do 64,40 zł.

Wobec tych ustaleń Ministra Sprawiedliwości wydawać by się mogło, że lata nauki i poświęceń nie miały większego sensu, że na tłumaczeniach nie da się zarobić sensownych pieniędzy. Trzeba jednak pamiętać o tym, że są to stawki, które obowiązują tylko w przypadku zamówień składanych przez sąd, prokuraturę, policję i urzędy administracji publicznej, którym nawet nie do końca można odmówić przyjęcia zlecenia. Od osób prywatnych i firm można żądać innych kwot.