Zapożyczenia i spolszczenia

Data publikacji: , zmodyfikowano: 2017/10/06


Zapożyczenia i spolszczenia

Język, tak jak jego użytkownicy, stale się zmienia. Staje się bogatszy między innymi dzięki zapożyczeniom, które do niego przenikają. Polski od samego początku swojego istnienia był wzbogacany o nowe słowa, a przyczyny tego procesu były niezwykle zróżnicowane. Jak łatwo się domyślić, duży wpływ na język polski miały języki naszych sąsiadów, a więc niemiecki (z wyrazami takimi jak gmina, spichlerz, ślusarz) czy czeski (błahy, hojny, obywatel). Jednak położenie geograficzne jest tylko jednym z czynników warunkujących obecność zapożyczeń. Bardzo często w języku pojawiają się wyrazy obce z języka dominującego w danej dziedzinie życia. Tak było również w przypadku języka polskiego, który określenia związane z religią i nauką przejął z łaciny (chrzest, kościół, atrament, dekret), a te związane ze sztuką – z włoskiego (willa, sopran, fraszka). Podobnie ważnym czynnikiem kształtującym język była historia naszego państwa, i tak – w trakcie panowania Stefana Batorego pojawiły się zapożyczenia z węgierskiego (hejnał, kontusz, orszak), a w okresie walk z Turkami pojawiły się słowa tureckie i tatarskie (orda, jasyr, rumak). Zdarzało się też, że w danej epoce dominowało konkretne państwo, co warunkowało zapożyczanie wyrazów właśnie z języka tam używanego. Tak było w XVII wieku w przypadku Francji, kiedy to język francuski całkowicie zdominował Europę, w wyniku czego używamy dziś słów takich jak: aleja, awantura, balkon, fotel, fryzjer, magazyn, perfumy, restauracja, toaleta. Obecnie to samo zjawisko zachodzi w przypadku języka angielskiego. Przez dominację Stanów Zjednoczonych w polityce, kulturze popularnej i technologii, angielski stał się językiem globalnym, i wdarł się do polszczyzny, w mniej lub bardziej udany sposób.

Słowa zapożyczone z języka angielskiego

Czasem wydaje się, że angielskie zapożyczenia są absolutnie zbędne. Bardzo denerwującym bywa fakt, że teraz ktoś zrobił dobry deal, że jego team wygrał zawody, albo że krzykiem mody jest taki a taki look. Dlaczego dzieckiem musi opiekować się baby-sitter, a nie opiekunka? Czasem wydaje się, że słowa zapożyczone brzmią bardziej elegancko, podnosząc rangę tego, co nazywają. Zapewne dlatego nie ma już kierowników, a są managerowie lub menedżerowie (obydwie formy są poprawne), i dlatego chodzimy na lunch, a nie na obiad. Jednak niektóre zapożyczone słowa są niezwykle poręczne – w końcu dużo łatwiej powiedzieć weekend niż sobota i niedziela, a przecież język od zawsze dąży do zwięzłości. Niektóre wyrazy w polskiej wersji brzmią nawet dziwnie, na przykład „przemarkowanie” zamiast rebrandingu, nie wspominając o kuriozalnych przypadkach jak mające miejsce w latach PRL-u zastąpienie francuskiego krawata „zwisem męskim ozdobnym”. Puryści językowi upierają się jednak, by wszystko określać słowami oryginalnie polskimi. Może to jednak nie być najlepsze wyjście – we Francji wprowadzono ustawy o czystości języka, w związku z którymi każde określenie anglojęzyczne należy zastąpić francuskim. Komputer Francuzi nazywają ordinateur, przez co cały ich dorobek w obszarze informatyki jest ogólnie ignorowany.

Forma oryginalna czy spolszczona?

Zapożyczenia mogą więc nie być wcale złe dla języka, w którym się pojawiają. Z czasem przestajemy je nawet zauważać – zapisuje się je tak, jak słowa polskie, tak samo się je odmienia. Przykłady? Choćby komputer, szorty czy baner. W przypadku nowych słów często mamy jednak problem – powinno się je pisać w formie oryginalnej czy już spolszczonej? Która jest poprawna? Właściwej odpowiedzi na to pytanie tak naprawdę nie ma. Forma spolszczona staje się poprawna, kiedy jest stosowana przez dużą liczbę użytkowników języka. Na początku spolszczenie funkcjonuje więc tylko w języku potocznym, potem pojawia się także w języku oficjalnym. Przykładem może być wspomniany już manager/menedżer, czy wyraz catering, który obecnie spotyka się także w formie katering. Druga forma, niedawno mało popularna, ostatnio jest coraz częściej spotykana, co oznacza, że staje się poprawna.

Jak widać, zapożyczeń nie należy się bać. Nie sprawią one, że język polski stanie się uboższy, o ile oczywiście nie zdecydujemy się na stosowanie zapożyczeń zupełnie zbędnych, jak ukochany przez telewizyjnych prowadzących fighter zastępujący wojownika. Pisownia wyrazów zapożyczonych może być jednak problematyczna. W przypadku wątpliwości z nią związanych należy zwyczajnie poszukać danego wyrazu w słowniku.

Blog tłumacza przysięgłego
Biuro tłumaczeń Warszawa MIW
Tytuł
Zapożyczenia i spolszczenia
Opis
Wszyscy znamy słowa zapożyczone z języka angielskiego i wszyscy używamy ich na co dzień. Problem pojawia się w momencie gdy musimy takie słowo zapisać. Jak je zapisać? Forma oryginalna czy spolszczona?
Autor
Korekta
Biuro Tłumaczeń MIW
Biuro tłumaczeń Warszawa MIW