Prawa autorskie przy tłumaczeniach przysięgłych

Data publikacji: 2018/04/11, zmodyfikowano: 2018/04/11

Author

Autor: MIW


Prawa autorskie przy tłumaczeniach przysięgłych

Krótki wstęp o prawach autorskich (11.04.2018)

Na początek warto dokonać krótkiego wstępu o tym, czym są właściwie prawa autorskie. Według słownika języka polskiego PWN, prawa autorskie to „przepisy prawne określające uprawnienia przysługujące autorowi dzieła artystycznego, literackiego lub naukowego”. Ściślejszą definicję tego, czego dotyczą, znaleźć można w Ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która jest absolutną podstawą jakichkolwiek rozważań na temat praw autorskich w Polsce. Według zapisów tej ustawy, przedmiotem praw autorskich jest „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)”. A jak mają się prawa autorskie tłumacza?

prawa autorskie tłumacza

Odpowiedź na pytanie, jak rozwiązana jest kwestia tłumaczenia i praw autorskich, znaleźć można już w artykule drugim wspomnianej ustawy, który brzmi następująco: „Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego”. Artykuł ten jasno pokazuje, że tłumaczenie nadaje jego twórcy, tj. tłumaczowi, prawa autorskie, pod warunkiem respektowania praw oryginału. Jeśli zajrzy się do opracowania profesora Jana Błeszyńskiego dotyczącego praw autorskich w zakresie tłumaczenia, znajdzie się tam jasne wytłumaczenie, dlaczego tłumaczowi przysługują prawa autorskie. Jest on bowiem pojmowany jako twórca.

Dzieje się tak, ponieważ praca tłumacza nie polega jedynie na odtworzeniu tekstu jednego języka w drugim języku. Nie ma bowiem takiej sytuacji, w której języki byłyby całkiem symetryczne i tłumacz, znając wszystkie odpowiedniki użytych słów, po prostu zastosowałby tę wiedzę i przełożył tekst. Ze względu na to, że języki różnią się od siebie pod względem słownictwa, gramatyki oraz kultury, tłumacz musi, z wykorzystaniem myślenia twórczego, wymyślić takie wyrażenia, które jak najbliższej oddadzą sens tekstu pierwotnego. Wykorzystuje do tego nie tylko wiedzę, ale także talent i wyobraźnię, co czyni go twórcą.

Kiedy tłumacz uzyskuje prawa autorskie

Profesor, na podstawie ustawy, wyjaśnia również, kiedy i jak tłumacz uzyskuje prawa autorskie. Odpowiedź na pierwsze pytanie jest łatwa – ochrona wynikająca z prawa autorskiego zaczyna obowiązywać z momentem „ustalenia utworu”. Przez ustalenie rozumie się tutaj moment, kiedy tłumaczenie jest możliwe do odbioru przez kogoś innego niż sam tłumacz. Należy zwrócić uwagę na sformułowanie „możliwe do odbioru”, nie zaś „odebrane”. Oznacza to, że tłumacz zyskuje prawa autorskie np. w momencie wypowiedzenia tłumaczenia na głos, niezależnie od tego, czy ktoś tego tłumaczenia w tym momencie wysłuchał. Warto przy tym zaznaczyć, że prawom autorskim podlegają tłumaczenia niezależnie od formy, a więc tak samo tłumaczenia pisemne, jak i ustne konsekutywne czy symultaniczne.

Kwestia praw autorskich w tłumaczeniu uwierzytelnionym

Można by się jednak zastanawiać nad kwestią praw autorskich w przypadku tłumaczenia uwierzytelnionego. Po pierwsze, nie wydaje się ono tak twórcze jak np. tłumaczenie literackie. Po drugie, artykuł czwarty ustawy wyjmuje spod prawa autorskiego dokumenty urzędowe, którymi mogłyby wydawać się tłumaczenia uwierzytelnione. Warto zająć się tymi wątpliwościami po kolei. Profesor Błeszyński jasno daje do zrozumienia, że każde tłumaczenie jest procesem twórczym, niezależnie od jego przeznaczenia.

Tłumaczenie uwierzytelnione jest więc taką samą podstawą nabycia praw autorskich, co tłumaczenie literackie. Druga sprawa wymaga nieco więcej wyjaśnień. Artykuł czwarty analizowanej ustawy zakłada, że „nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego: 1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty; 2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole (…)”. Należy jednak zastanowić się, czy tłumaczenie uwierzytelnione, to jest takie, którego zgodność z oryginałem została potwierdzona przez tłumacza przysięgłego, jest dokumentem. Zdaniem profesora Błeszyńskiego, nie jest, co oznacza, że wciąż jest opracowaniem, które objęte jest prawem autorskim. Przetłumaczenie i stwierdzenie zgodności nie nadaje mu bowiem statusu dokumentu urzędowego, a jedynie stwierdza, że tłumaczenie z takim dokumentem jest zgodne.

Podsumowanie – kwestia praw autorskich w tłumaczeniu

Podsumowując kwestię praw autorskich w przypadku tłumaczenia, należy przede wszystkim podkreślić, że tłumaczenie, będąc opracowaniem stworzonym z wykorzystaniem talentu i myślenia twórczego, jest przedmiotem objętym ochroną prawa autorskiego. Nie jest tu ważna ani tematyka tłumaczenia, ani jego forma. Od momentu, w którym ktokolwiek poza tłumaczem może zapoznać się z tłumaczeniem, nadaje mu ono prawa autorskie. Tak samo dzieje się w przypadku tłumacza przysięgłego. Efekty jego pracy, reprezentując potwierdzoną zgodność z oryginałem, jednak nie będąc dokumentami urzędowymi, również objęte są prawami autorskimi.

+ There are no comments

Add yours