Kontrowersyjne zmiany w Ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego

Tłumacz

19 czerwca 2013 r. przedstawiono projekt zmian w ustawach określających zasady dostępu do niektórych zawodów regulowanych. W trzecim etapie nowelizacji ustawy Ministerstwo Sprawiedliwości po konsultacjach z innymi resortami regulacje objęły także przepisy określające dostęp do zawodu tłumacza przysięgłego. Pomysł zmian został na razie przedłożony do dyskusji.

Propozycja rządowej ustawy spotkała się z dużą krytyką ze strony środowiska tłumaczy przysięgłych. Kontrowersje budzi zwłaszcza pomysł ułatwienia dostępu do zawodu dla osób bez wyższego wykształcenia. Obecne regulacje zakładają, że każdy, kto chce podejść do egzaminu na tłumacza przysięgłego, musi najpierw skończyć studia i obronić tytułu magistra. Autorzy zmian obecnych przepisów zaznaczają, że ze względu na to, iż brakuje wciąż tłumaczy języków rzadkich, nowy przepis ułatwi dostęp do wykonywania zawodu osobom bez odpowiedniego wykształcenia, które jednak opanowały umiejętność posługiwania się językami mało znanymi.

Według dr Danuty Kierzkowskiej – Prezes Polskiego Towarzystwa Tłumaczy Przysięgłych i Specjalistycznych TEPIS – postulowane zmiany mogą wpłynąć na znaczne obniżenie kompetencji osób pracujących w zawodzie. Środowisko tłumaczy przysięgłych broni stanowiska, że tłumaczenie jest złożonym procesem, który wymaga nie tylko znajomości języka.  Prezes Bałtyckiego Stowarzyszenia Tłumaczy Dorota Górak-Łuba w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” podkreśla: „Dogłębna znajomość systemów prawnych państw zaangażowanych w spór, szeroka wiedza ogólna i terminologiczna, wysoki stopnień dojrzałości i wyczucie sytuacji to przymioty, których matura nie zapewnia.” Wiedza i umiejętności zdobyte podczas studiów pozwalają zyskać dużo szerszą wiedzę niż ta, którą gwarantuje wykształcenie na poziomie średnim, rozwinąć odpowiednio swoje zdolności. Ma to więc duży wpływ na jakość tłumaczeń. Dlatego TEPIS w swoim oficjalnym stanowisku opowiada się za pozostawieniem dotychczasowej regulacji w tej sprawie bez zmian i dodaniem artykułu określającego warunki przystąpienia do zawodu osób bez wykształcenia wyższego. Proponuje, by w wyjątkowych sytuacjach zgodę na przystąpienie do egzaminu na tłumacza przysięgłego wydawał Minister Sprawiedliwości.

Argumentem przemawiającym za pozostawieniem zapisu w dotychczasowej formie jest także troska o dobro klientów. Dzięki odpowiednim kompetencjom tłumacz przysięgły może nie tylko dobrze wykonać swoją pracę w zakresie opracowania tekstów ważnych dokumentów. Często jest on odpowiedzialny za tłumaczenie mowy oskarżonych lub świadków podczas rozpraw sądowych, a więc ma realny wpływ na decyzję sędziego. Dlatego możliwość korzystania z usług osób odpowiednio wykształconych jest tak ważna, co podkreślają niejednokrotnie prawnicy i prokuratorzy.

TEPIS zaznacza także, że konieczne jest pozostawienie zapisu 3. ustępu art. 9. obowiązującej Ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. Projekt rządowy zakłada zniesienie całego artykułu 9., który zawierał m.in. potwierdzenie, że osoby wykonujące ten zawód nie muszą podawać w oficjalnych listach tłumaczy przysięgłych informacji  o swoich danych osobowych – takich jak data urodzenia czy miejsce zamieszkania. Pozostawienie zapisu pozwoli uniknąć sytuacji, gdy tłumacz przysięgły, m.in. ze względu na udział w poważnych rozprawach sądowych, będzie narażony na poważne niebezpieczeństwo.

Zaakceptowano zaś plany Ministerstwa Sprawiedliwości zakładające zniesienie dotychczasowego obowiązku publikowania przez ministra aktualnej listy tłumaczy przysięgłych wraz z początkiem każdego kolejnego roku. Udostępnienie odpowiednich informacji o usługach przez nich świadczonych na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości jest rozwiązaniem wystarczającym.  TEPIS zaproponował także wprowadzenie zapisu o aktualnych stawkach wynagrodzenia za pracę wykonywaną przez tłumaczy.

Środowisko tłumaczy przysięgłych jest w stanie zaakceptować poprawki, które zakładają jedynie udoskonalenie świadczonych usług , nie godzą się zaś na zmiany, które mogłyby negatywnie wpłynąć na ich pracę i doprowadzić do wielu niepożądanych – również z punktu widzenia klientów – sytuacji.

Exit mobile version